Zachęcona pojawiającymi się pozytywnymi komentarzami (aż dwa~!*_*) umieszczam kolejne niezwykle interesujące informacje na temat Japonii. Dziś o mowie ciała (fu fu fu :3) związanej z gestykulacją.

Zawarty tu materiał został przeze mnie przedstawiony na jednym ze spotkań Kitsune w Bydgoszczy. Była to prelekcja dosyć praktyczna, ale nie niemożliwa do przedstawienia w postaci posta. Niniejsza notka została wzbogacona o informacje, których nie zdążyłam (czyt. zapomniałam) przekazać podczas prelekcji.

Pewna książka (o której w napisach końcowych) zapewnia już w przedsłowiu, że jest łatwy i szybki sposób na komunikowanie się z Japończykami i nie trzeba uczyć się nawet ich języka. Otóż naród, który powszechnie uważa się za nieco (albo i bardzo) powsciągliwy i opanowany używa na co dzień ponad 120 gestów. Jak podaje moje źródło, przynajmniej 70 z nich jest na tyle zakorzenionych w Japońskich zwyczajach, że przetrwa jeszcze wiele wiele lat.

Gestów, o których chcę napisać jest bardzo dużo, dlatego materiał podzielę na mniejsze partie.


1. Ukłoń się ładnie.
ukłon > ojigi > おじぎ > お辞儀
W Japonii ogólnie przyjętym i zwyczajowym gestem na przywitanie, który w Europie zastępuje nam (i generalnie na zachodzie uścisk dłoni), jest ukłon. Kłania się każdy Japończyk, kłaniają się dzieci i dorośli, kłaniają się kobiety i mężczyźni, kłaniają się pracownicy i pracodawcy (chociaż ci trochę jakby mniej;), kłaniają się na powitanie i na pożegnanie, na podziękowania i na przeprosiny, na prośby i kłaniają się jelenie...generalnie wszyscy się kłaniają. I chociaż każdy ukłon generalnie ma być sposobem na okazanie respektu i szacunku, to ukłon ukłonowi nie równy, gdyż inaczej kłania się w zależności od płci, pozycji w firmie, wieku i kontekstu rozmowy...albo gatunku (patrz -> jeleń ;).

Kilka ogólnych zasad przy ukłonie:
Nie wypada przy ukłonie patrzeć w oczy osobie stojącej przed nami.
Na pożegnanie kłaniamy się bardziej (tzn., że przy pożegnaniach okazujemy większy szacunek niż przy powitaniu).
Przeważnie, okazując szacunek osobie starszej lub wyżej postawionej w hierarchi (np. firmy) prostujemy się z ukłonu dopiero, gdy osoba przed nami odwróci się do nas plecami lub zamkną się za nią drzwi.
Chcąc okazać komuś szacunek (bo jest starszy, ładniejszy, bogatszy od nas;) kłaniamy się zawsze odrobinę niżej od tej osoby.
Nie należy jednocześnie kłaniać się i podawać rękę. Należy wybrać jeden z tych gestów.

Kąty wkuć trzeba, zupełnie jak w szkole...
Ukłony dzielimy według kąta pochylenia górnej części ciała od pionu, tj.: 5, 15, 30, 45 stopni nachylenia (od normy :P).
I tak:
5 stopni - to najlżejszy z możliwych ukłonów, zarezerwowany dla najwyższych rangą bądź najlepszych, bliskich przyjaciół, lekkie skinienie głową
15 stopni - to eshaku 会釈czyli ukłon dla znajomych, osób, które nie widzą się po raz pierwszy, lecz wtóry, ale nie są ze sobą na tyle blisko, by wykorzystywać w.w. skinienie głową
30 stopni - to keirei 敬礼zarezerwowany jest dla osób, którym chcemy okazać szacunek, nie wypada on przy spotkaniach towarzyskich ze znajomymi (chyba że w formie żartu)
45 stopni - to saikeirei 最 敬礼 to ukłon, który prezentuje najwyższy wśród ukłonów na stojąco szacunek, zarezerwowany na wyjątkowe sytuacje
Im większy stopień nachylenia, tym większy szacunek się wyraża swojemu rozmówcy i chociaż ukłony te zostały tak dokładnie opisane i mają własne stopnie i policzone kąty... to nikt nikomu nie broni kłaniać się głębiej (płyciej absolutnie nie wypada;).

a) Kłania się kobieta Wykonując ukłon, kobieta splata/składa dłonie przed sobą, łącząc je ze sobą mniej więcej na wysokości bioder. Głowa jest opuszczona, ręce zgięte w łokciach, twarz i wzrok skierowany ku podłodze.







b) Kłania się mężczyzna Wykonując ukłon, ręce przycisnięte do boków ciała (jak przy pozycji "na baczność"). Jak powyżej, głowa opuszczona, twarz i wzrok skierowany ku podłodze.








Ciekawostka: Obama zhańbił Amerykę, gdyż ukłonił się cesarzowi Japonii, zrobił to za nisko i jeszcze podał mu przy tym rękę! Sama nie wiem, która z tych czynności gorsza...x)

Na dziś to tyle, w następnym poście dalsza część o ukłonach: zajmiemy się m.in. ukłonem na kolanach!

Źródła:
70 japanese gestures Hamiru-aqui
japońska etykieta - ukłony (j. ang.)

Comments (10)

On 7:15 PM , Luna Księżyc pisze...

oo nie wiedziałam o tym. to znaczy, domyslalam sie, ze sa pewne normy, ale nie wiedzialam, ze dziela sie az na takie kategorie, stopnie itd. ciekawy artykul :3

 
On 7:29 PM , Yukarichan pisze...

Kultura japońska jest moim zdaniem bardzo dobrze rozwinięta jeśli chodzi o mowę ciała, często dużo rzeczy nawet które u nas nie są znaczącymi gestami, w Japonii mogą zostać uznane za obraźliwe ^^ No ale co kraj to obyczaj :D

 
On 7:46 PM , Jagoda Babalska pisze...

Luna Księżyc, tak jak i Ciebie, zawsze szokują mnie ścisłe ramy i reguły, w których Japończycy potrafią zamknąć każdą dziedzinę życia. Wystarczy znać je wszystkie (~pokemon~x)). To jak przepis na bycie Japończykiem ;D

 
On 10:56 AM , MadameWu pisze...

jak leciałam do Japonii to się spodziewałam (bo takie plotki krążą), że to kłanianie rzuci mi się jakoś w oczy bardzo, a tu wręcz przeciwnie. prawie wcale (się nie rzucało). :)

ciekawy tekst :) zajrzę jeszcze

 
On 11:27 AM , Anonimowy pisze...

Fajne :D

 
On 12:59 PM , Jagoda Babalska pisze...

MadameWu, gdy czytam o ukłonach w Japonii wielokrotnie spotykam się z komentarzami, że należy zrobić to naturalnie bądź by wyglądało na naturalny odruch. Myślę, że Japończycy wykonują ukłony w tak naturalny sposób, że nie rzucają się z tym w oczy.

 
On 1:28 PM , Anonimowy pisze...

Bardzo ciekawe :D aż porobiłam notatki :D

 
On 5:28 PM , Anonimowy pisze...

masz interesujący styl pisania, przyjemnie się czyta :3

 
On 9:53 AM , Rafał Ziemicki pisze...

bardzo fajny wpis... co do ukłonów - trudno ich nie zauważyć w Japonii... nikt ich nie oczekiwał od niebieskookiego blondyna (w ogóle zachowanie Japończyków względem mnie określiłbym jako "nadmiernie życzliwą ignorancję" . Ja jednak z dnia na dzień kłaniałem się coraz to niżej - oni mieli radochę, że się kłaniam, ja miałem radochę, że oni mają radochę ... itp. Fantastyczni ludzie i pomimo całego ich szaleństwa - jest to jeden z krajów w którym mógłbym zamieszkać! pozdrawiam i pisz dalej!

 
On 3:37 PM , Anonimowy pisze...

Dlaczego Japończycy kłaniają się nawet w innych krajach, gdzie kod kulturowy jest inny? Zauważyłam, że inni się do nich dostosowują i się odkłaniają.