Kłanianie się w Japonii jest niezwykle istotne. Dlatego, by opanować należycie tą umiejętności, Japończycy zaczynają swój trening bardzo wcześnie, a właściciele firm organizują specjalistyczne kursy, by nauczyć swych pracowników poprawnego kłaniania się.
( ̄ー ̄(_ _(
Kilka ogólnych zasad dotyczących kłaniania się:
Zawsze należy odkłonić się! Czasami kłaniają się sobie nawet osoby na rowerach.
Z wyjątkiem: osób rozdających na ulicy jakieś ulotki bądź inne dobra; osób witających nas w sklepach; innych osób, kłaniających się nam ze względu na wykonywany przez nich zawód (kłaniają się nawet pogodynki w telewizji. (^‿◕)

Ukłon w przeprosinach i podziękowaniach.
W krajach azjatyckich oczekuje się od rozmówcy, który pragnie przeprosić bądź podziekować za coś, że ukłoni się adekwatnie do sytuacji. Ukłony te są zazwyczaj jednymi z dłużej trwających i głębszych ukłonów. Przeważnie przekracza się w takim ukłonie 45 stopni ukłonu saikeirei, ale głębokość i długość trwania zależy od tego jak bardzo winowajca żaluje za poczynione grzechy. (^‿◕)

Ukłon w przeprosinach przekraczający 45 stopni często spotykany jest u wysoko postawionych w świecie biznesowym lub politycznym osób. W sytuacjach, gdy zawinili oni np. upadkowi firmy lub czyjejś śmierci w tragicznym wypadku, itp. Przeważnie taki ukłon wykonywany jest wtedy zza stołu: osoba przepraszająca opiera się palcami o stół i wykonuje skłon do stopnia, w którym powierzchnia twarzy jest równoległa do stołu. Należy wspomnieć o tym, że takiemu ukłonowi bardzo często towarzyszy rezygnacja ze stanowiska. (ーー;)

Ukłon i uścisk dłoni.
Jednoczesny ukłon z uściskiem dłoni jest dla Japończyków czymś nieporządanym. Należy więc zdecydować się na jedną z tych opcji. Najlepiej poczekać i zobaczyć jak zachowa się nasz rozmówca i postąpić tak samo. Czasami uścisk dłoni następuje po ukłonie bądź vice versa.

U(po)kłon na kolanach
dogeza > どげざ > 土下座 (dosłownie "siedzieć na ziemi")
Jest to bardzo głęboki ukłon, wyrażający ogromny szacunek bądź błaganie o przebaczenie. Znacznie częściej stosowany był w czasach feudalnych, współcześnie coraz rzadziej. Częściej dotyczył (uniżonych) kobiet, ale w ten sposób kłaniali się również mężczyźni.

Odpowiednie składanie dłoni
Dłonie delikatnie zsuwamy z ud i kładziemy przed sobą. Kciuki powinny się stykać i tworzyć z resztą dłoni trójkąt. W niektórych przypadkach czołem należy dotknąć podłogi.

Kanta Ishida napisał w Daily Yomiuri: "Dogeza is a rule of decorum that is peculiar to Japan, and is exemplified in phrases such as "losing is actually winning," "you win when you say 'sorry'," and "you win when you do away with pride." But nowadays, the word's meaning no longer evokes the same lofty principles. Dogeza diplomacy, for example, refers to token diplomacy.” [Źródło: Kanta Ishida, Daily Yomiuri, April 1, 2011]




Uwaga uwaga! Istnieje manga, której tematem przewodnim jest właśnie ukłon dogeza. Manga nosi tytuł "Dogesen" i opowiada historię niezwykłego pana, który ma w życiu tylko jeden talent... Jak nikt potrafi piknie się kłaniać na kolanach. ( ̄▽ ̄人) Chętnie bym ją przeczytała, więc jeśli znacie jakieś źródła, to proszę o pozostawienie w komentarzach. :)

Ukłon w religii.
W Japonii dominuje Shintoizm i Buddyzm. Ukłonić się należy przy modlitwie w świątyni bądź w domu przed małym ołtarzem. Większe i ważniejsze ceremonie religijne wymagają niekiedy głębszych ukłonów niż zwykłe lekkie pochylenie głowy, czasami nawet preferowany jest ukłon na kolanach.


Ukłon w sztukach walki.
Ukłony w poszczególnych szkołach i stylach walki różnią się między sobą, jednak niezaprzeczalnie są integralną częścią każdego treningu. Towarzyszą rozpocząciu i zakończeniu treningu, wejściu na salę treningową lub dojo (formalna nazwa sal treningowych różnych sztuk walki, charakterystyczna przede wszystkim dla sztuk walki z do w nazwie co znaczy droga, analogicznie dojo znaczy miejsce drogi, kłanianiu się nauczycielom sensei, ale i przeciwnikowi w walce, itp.

Ukłon w sporcie.
Jest to ukłon około 20 stopni, który składają sobie gracze przeciwnych drużyn sportowych. Taki ukłon składają sobie również sumici.

Ukłony pary młodej na weselu.
Oczywiście ślub i wesele w Japonii znacznie różnią się od zwyczaju europejskiego, jednak o tym przy innej okazji. W każdym bądź razie, po fascynującym (*ziew*) i jakże przejmującym (i długim!) przemówieniu na swoim weselu, para młoda kłania się swoim rodzicom w podziękowaniu za cały trud jaki ich spotkał związany z posiadaniem dzieci (chyba jestem w stanie to zrozumieć. (^‿◕)

Ukłon przy wystąpieniach.
Równie często spotykany na zachodzie co na wschodzie. Jest to odpowiedź na aplauz ze strony widzów. W Japonii najgłębiej kłaniają się po swoim wystąpieniu gejsze okazując w ten sposób niewymowną wdzięczność (pełny ukłon na kolanach).

Ukłon w ceremonii parzenia herbaty
W ceremonii parzenia herbaty występują trzy ukłony: shin 深, gyō 行 oraz 草.
gyō oraz - lżejsze z ukłonów, składane pomiędzy osobami o podobnej randze,
shin - najgłębszy z ukłonów, w kierunku nauczycieli i zwierzchników.

Doge-fuse czyli bardziej się już nie da.
Zakładając, że Twoje życie wisi na włosku, zrobiłeś coś okropnego (specjalnie męska forma czasownika...), jest ci okropnie wstyd i nie ma już innej możliwości... Zastosuj doge-fuse. Jest to ostateczny ukłon, który można złożyć, by przeprosić, pokazać swoje uniżenie ("Jesteśmy robale~! Nędzne robale~!", patrz-> "Hercules" Walta Disneya). (ノ_ _)ノ Najelpiej wybrać bardzo brudną podłogę, by możliwie jak najbardziej zwiększyć efekt. (^‿◕)

Polecam krótki instruktarz do ukłonów w postaci filmiku: tutaj (j.ang.). Zademonstrowany został również ukłon ninja ( --)/ ==卍

Ciekawostka: Pewien dziennikarz policzył, że kobiety witające klientów w domach towarowych w Tokyo, w ciągu roku kłaniają się 665 600 razy - witając gości przy pięciu dniach pracy tygodniowo oraz 798 720 razy - przy pracy sześć dni w tygodniu.

Ciekawostka 2: Jeśli jesteś wysoko postawiony w hierarchi i idziesz na obiad z kimś postawionym niżej od siebie, nie zdziw się, jeśli ta osoba będzie zawsze zamawiała to samo, co ty. (^‿◕)

Ciekawostka 3: Kłanianie się jest głęboko zakorzenione w mentalności Japończyków. Czasami dochodzi do takich absurdalnych sytuacji, w których Japończyk lub Japonka rozmawiając przez telefon kłania się, mimo że jego/jej rozmówca nie jest w stanie tego zobaczyć. (^‿◕)

Ciekawostka 4: Czasami można w Japoni spotkać się z sytuacją, w której ktoś kłania się przed odjeżdzającą windą, samochodem lub pociągiem. Prawdopodobnie żegna w ten sposób osobę, która właśnie odjeżdża tym samochodem, pociągiem lub wsiadła do windy ;) Ukłon trwa tak długo, aż samochód/pociąg nie odjedzie ze stacji! (☉__☉”)

Ciekawostka 5: Bywa i tak, że ukłonom nie ma końca. Dwie osoby, najczęściej na tym samym stopniu w hierarchi społecznej, kłaniają się sobie i zaczyna się niemy dialog między nimi, w którym pierwsza osoba myśli sobie: "Odkłonił mi się, lepiej ukłonię się znowu", na co ta druga osoba odpowiada: "Oh, nie! Znowu mi się ukłonił, muszę odpowiedzieć". I tak kłaniają się sobie, zmniejszając za każdym razem kąt nachylenia, aż staje się on na tyle mały, że nie trzeba się już kłaniać. (^‿◕)

Źródła:
Japan Talk
Facts and details about Japan
Ojigi - ukłony w sztukach walki
Wikipedia

Comments (7)

On 5:08 PM , Anonimowy pisze...

Bardzo mi się podobało :D

 
On 5:25 PM , Anonimowy pisze...

ach ten fascynujący świat Japończyków c:

 
On 9:12 PM , Orlaith pisze...

Ciekawostka 3 - A to ciekawe, bo słyszałam na ten temat kompletnie odmienną opinię. Japończycy nie kłaniają się rozmawiając przez telefon, ba, uważają to za idiotyczne, bo robią tak obcokrajowcy, którzy na szybko przyswoili sobie, że trzeba się kłaniać i kłaniają się przy każdym kontakcie, także telefonicznym.

 
On 10:59 PM , Anonimowy pisze...

Ad 2: Chodzi o czas oczekiwania. Zamawiając coś innego, Japończyk naraża swoich towarzyszy na niepotrzebną stratę czasu, czekając na dodatkowo wykonywane zamówienie. Łatwiej kelnerowi po prostu nalać cztery takie same piwa niż dwa piwa, drinka i koktajl bezalkoholowy. Ad 3: Kłanianie się przez telefon jest skutkiem zwykłego przyzwyczajenia określonej jednostki - na tej samej zasadzie macham na do widzenia swojemu rozmówcy. Ad 4: I znowu - Europejczycy machają do odjeżdżających, zamiast się kłaniać. Co kultura, to inny sposób komunikacji niewerbalnej ;)

 
On 12:13 AM , Jagoda Babalska pisze...

Bardzo dziękuję za dodatkowe informacje! Jeszcze tylko proszę o podpisywanie swoich komentarzy bądź pozostawienie e-maila, by zachować kontakt i dalej wymieniać się wiadomościami. W razie wątpliwości zapraszam zawsze do zapoznania się ze źródłami, gdyż właśnie z nich zdobywam wiedzę, której mi czasem brakuje~ Za ewentualne niedomówienia, bardzo przepraszam (シ_ _)シ

 
On 2:39 PM , Cassius pisze...

Swietny artykul Kuchi!! oby tak dalej, czekam na kolejne.
Pozdrawiam
Cass

 
On 7:31 PM , Anonimowy pisze...

dobry blog, tak trzymaj.